Strona główna
---------------

66-120 Kargowa ul. Szkolna 1 tel. (0*68)352 50 12 fax. (0*68)352 60 27

 

Nowe zapiski na podstawie strony www.bighumor.obywatel.pl

Pijacy pod wpływem alkoholu często popełniają samobójstwo i nazajutrz nic nie pamiętają.
August II był elektronem Saksonii.
Leonardo namalował sławny obraz pod tytułem "Modna Liza"
Felicjan Dulski był przez żonę sterylizowany.
To nie była dziewica, tylko coś okropnego.
Żaby na wiosnę znoszą jaja w galarecie.
Antek za młodych lat miał 4 lub 5 lat.
Skawiński siadł i z zainteresowaniem zaczął połykać kartki "Pana Tadeusza".
Nad Niemnem słychać było pranie kobiet.
Znał różne narzecza afrykańskie, takie jak: świetnie pływał i jeździł konno.
Staś czuł się Polakiem, bo jego matka była Francuzką.
W wierszu pod tytułem "Pieśń o bębnie" bęben gra pierwsze skrzypce.
Nasi przodkowie mieli narządy z kamienia.
Z miłości do Nel, Staś pozwolił jej bawić się ze słoniem.
Kiedy nadchodził ranek, Robinson szedł wydoić kozę oraz inne obowiązki.
Mickiewicz nazywany świerszczem narodowym, urodził się częściowo na Zaolsiu, częściowo w Nowogródku.
Gdy dziadek usiadł na taboret, raptem odpadła nóżka. Zobaczył, że to były komorniki.
Sienkiewicz za "Quo Vadis" dostał Oskara.
Elektrownie atomowe występują głównie w Rosji, co widać po mieszkańcach Czarnobyl, jak nie mają rąk, nóg, a czasami dwie głowy.
Szlachta zaściankowa w "Panu Tadeuszu" siedziała latem w karczmie, bo im rosło.
Soplica chwycił szablę i wypalił.
Lutnię trzymała Danuśka, która była nabijana miedzianymi ćwiekami.
Soplica tak długo zalewał Robaka, aż się w końcu w niego zmienił.
Niewolnicy rzymscy byli używani do najcięższych prac: niektórzy jako nauczyciele.
Jankiel miał stary, ale dobry cymbał.
W średniowieczu ludzie całe życie czekali na śmierć i cieszyli się jak umarli.
W średniowieczu drogi były tak wąskie, że mogły się minąć najwyżej dwa samochody.
Maszyny proste są to bardzo prosto skombinowane urządzenia.
Za człowiekiem pierwotnym chodził pies i lizał go po piętach.
Gramatyka nie jest wesoła, ale złośliwa.
Jurek był niegrzeczny i bił mnie po jednym, a potem po drugim dzwonku.
Do kiszenia tatuś myje nogi pięć razy; mamusia szatkuje, a tatuś ją depcze.
Kobieta ma organy wewnętrzne wewnątrz, bo lubi ciepełko.
Serce jest to narząd bicia.
Kasia dostała suczkę żółwia.
Leżąc na polu walki Roland widział swój koniec.
Krowa to ssak. Ma ona sześć stron: prawą, lewą, przód, tył, spód i wierch. Za krową znajduje się ogon zakończony małym pomponikiem. Krowa posługuje się nim do odpędzania much od siebie i od mleka. Głowa krowy służy do rogów, no i jej pysk musi gdzieś znaleźć miejsce. Rogi służą do bodzenia, a pysk do miauczenia. Pod krową wisi mleko. które służy do dojenia. Krowa ma delikatny węch, czuje się ją z daleka. Pan krowa nazywa się byk. On nie jest ssakiem. Krowa nie je dużo, ponieważ wszystko, co zje, zjada dwukrotnie. Kiedy krowa jest głodna, robi muuu! A kiedy nie mówi nic, oznacza to, że w środku ma pełno trawy aż po czubki rogów...
Koza to zwierzę roślinobójcze.
Kolumb odkrył Amerykę podobnie jak kura odkryła jajko, dlatego mówi się jajko Kolumba.
"Bogurodzicę" napisano w języku polskim po łacinie.
Wiatr był tak silny, że powyrywał ludzi z korzeniami.
Skrzetuski dzięki kolegom miał dużo dzieci.
Pierwsza wojna światowa zakończyła się w wagonie sypialnym.
Kwiat składa się z łodyżki, liści i zapasu pudru dla motyli.
Anielka mimo zakazu ojca kolegowała się z Magdą i świniami.
Antek nie miał ojca, bo był drwalem.
Antygona pochowała brata, splunęła moralnie na króla i powiesiła się.
Baryka zakopał precjoza wraz z żoną i synkiem.
Bił swoją żonę, z którą miał dzieci przy pomocy sznurka.
Car się zlitował i zmienił mu karę z śmierci na żywot wieczny.
Danusia ratując Zbyszka przed napaścią dzikiego zwierza, zabiła go.
Hanka i Wasylek kochali się tak bardzo, że ona się utopiła, a on umarł z głodu.
Meduza żyje w jelicie grubym człowieka i jest szkodnikiem bardzo pożytecznym.
Oko umieszczone jest w moczodole.
Stolicą Polski jest przeważnie Warszawa.
Służący doił krowę nad stawem, a w wodzie wyglądało to odwrotnie.
Janko Muzykant był niedojedzony.
Boryna był teściem żony syna Antka-Hanki.
Na klimat Europy wpływa morze, które nas olewa.
Aleksander Głowacki to panieńskie nazwisko Bolesława Prusa.
Zbyszko jechał na koniu i piana leciała mu z pyska.
Dawniej, gdy kawaler chciał zdobyć panienkę, musiał do niej przyjść z dobrym krokodylem. Świadczy o tym wypowiedź Klary do Papkina.
Janko Muzykant zrobił sobie skrzypki z gonta i sierści ludzkiej.
Stosunek między Balladyną a Kirkorem był dziwny: ona się bała jego, a on jej.
Żołnierz musi wysoko podnieść nogi i być dzielny.
Atomem nazywamy nierozdzielną za pomocą sprzętów i narzędzi domowych część pierwiastka.
Kaj i Gerda nie byli ani bratem, ani siostrą, tylko rodzeństwem.
Kopernik już będąc małym chłopcem miewał stosunki z ciałami niebieskimi.
Pani Emila z "Nad Niemnem", ciężko chora na histerię, stała się kamieniem u szyi swego męża, który z wysiłkiem płynął przeciw prądowi.
Mała Nel strasznie rozpłakała się i w ten sposób dzieci znaczyły drogę.
Moja mama ma twarde ręce, o czym przekonałem się na własnej skórze.
Jan Christian Andersen nie miał rodziców, urodził się u obcych ludzi.
W czasie mgły latarnik wyje na latarni i tak ostrzega okręty przed niebezpieczeństwem.


No, zaraz stanę na głowie i będę tupać uszami.
Brzydki jesteś, siadaj!
Proszę doprowadzić tablicę do zielonego stanu.
Pojawienie się odbytu było prawdziwą rewolucją.
Wolniej to rób, bo ci się kreda kopci.
Muszę wam napłodzić ocen.
Odwróćcie tą wartość na odwrót.
Każdy ma łeb na głowie.
Jak nie słuchasz okiem, to potem nie umiesz.
Wszystkie trzy dostają uwagę: Marta, Patrycja, Wojtek.
Tu się kończy, ale patrzcie co dalej.
Dziewczyny, ja z was zrobię mężczyzn!
Egzaminy będą w maju, 28 czerwca.
Moje kochane patałachy, zaraz was poprzetrącam!
Pies i Anielka zdechli z głodu, bo za komuny sklepy były puste.

W małżeństwie czasownik dokonany od "kocham" brzmi "nienawidzę".
Jesteście tak ciemni jak buraki, powinni was na polu siać!
W klasie trzeciej gimnazjum musicie przynajmniej umieć dodawać zapałki!
Na następnej geografii nauczę was jak zamiatać ulice.
Jak ktoś to zrobi, to pomaluję sobie paznokcie na różowo.
Twoim rozumem mrówka może grać w golfa!
Psy są mądrzejszymi szczeniakami od was!
Koło ma 360 stopni Celsjusza.
Śmiało, tablica nie kopie!
Piszcie szybko, zostało tylko 45min. lekcji!
Osoby nieaktywne - proszę się uaktywnić!
(na chemii) Chłopaki, niech któryś zapalniczki pożyczy!
Jeśli ktoś będzie rozmawiał, to go z klasy wyrzucę!...(chwila namysłu)...nie, nie wyrzucę, bo będzie zadowolony. Zostanie.
Nie łapiecie? Przecież to jasne jak zupa pomidorowa!
Ale wy cieniści jesteście!
Czy ja wyglądam na supermankę?
Co ty, batman jesteś, że przez okno wchodzisz?!
Gdy zadzwoni dzwonek, zachowujecie się, jakbyście mieli prąd do krzeseł podłączony.
Po raz kolejny proszę, aby szanowna publika się zatkała!
Ty jesteś dyslektyk, dysgrafik czy normalny?
Czy ty na szóstej lekcji w środę już nie egzystujesz?
Zaraz wam pokażę, jak załatwić klienta.
Dziecko, tam jest kosz! U mnie się gumy na lekcji nie żuje, bo to brak szacunku dla przedmiotu i nauczyciela!
To ćwiczenie wykonujemy w pozycji "sedes".
Złap mnie, koleżanko, za chabetę.
A teraz sprowadzamy modela do pozycji "parter" i po robocie.
Co tak łazisz po klasie jak robaki po śmietniku?!
Z wami jest tak, jak z terrorystami: mają plastikowe pistolety, ale jak zaczyna się strzelanina, to są ofiary w ludziach.
Twoje wzory są takie, jakby były po imieninach.
Policz wszystkich, a jak kogoś nie będzie, to głowa pod pachę!
Twoje lenistwo ciągnie się jak smuga za odrzutowcem!
Ponieważ mamy zaległości, do wojny przystąpimy późnej...
Uwaga, dyktuję zadania! Trudne! Osoby o słabych nerwach niech zamkną oczy!
Lekcja z wami to jak Kalwaria i Golgota do kupy.
Jesteś pusty jak dwunasta w nocy!
Ty tłumoku gamoniowaty!
Najpierw włóż nogi na lampę, a potem mózg do zamrażalnika!
Zaraz mi uszy zakwitną!
Patrzysz na mnie, jakbym wyładniał od wczoraj!
Nie mieszajcie grochu z kapustą, to nie bigos!
Z miasta jesteś, a gapa!
A gdy dostaniecie Nobla, nie zapomnijcie pana od fizyki.
Kartkówka wyszła po japońsku: jako tako.
Niby po cichu, ale krzyczycie.
Idź i rozwal to zadanie, ale tak, żeby się tynk z sufitu sypał.
Wstań głośno i powiedz!
Jesteś rozgarnięty jak kupa liści.
Wstań i zobacz jak siedzisz.
Lubię cię dlatego, że zostaniesz jeszcze raz w tej samej klasie.
Mówię do was jak mur do ściany.
Dzień bez klasówki - dzień stracony.
Uczysz się i uczysz, po to, żeby niczego nie umieć.
Na moim stanowisku sam postawiłbyś sobie pałę.
Mam ci zaproszenie wysłać, żebyś poszedł do tablicy?!
Łeb masz jak sklep, a w środku puste półki!
W przyszłym tygodniu będzie niezapowiedziana kartkówka.
Ja idę do toalety, a wy sobie odpisujcie.
Patrzysz w tę mapę, jakbyś nigdy świata nie widział.
Na co patrzy i patrzy? Niech bierze kredę i liczy!
Poziom wiedzy i ilość czasu poświęconego na naukę są odwrotnie proporcjonalne do temperatury i stopnia zieleni.
Te godziny macie nieusprawiedliwione i żadne usprawiedliwienie ich nie usprawiedliwi.
(Podczas oglądania na lekcji biologii zębów ssaków) Jak któryś ząb zginie, to będziecie dokładać ze swoich.
Ponieważ jest trochę zimno, proszę wyjąć karteczki, rozgrzejemy się.
Twój znak Ohma wygląda jak wigwam.
To, że stanęłam tyłem, nie oznacza, że jestem głucha jak pień.
Doczepić wektor do punktu, to tak, jak doczepić sznurek do sanek.
To jest tak oczywiste, że zaraz tablica do ciebie krzyknie.
Okazuje się, że nie tylko noże są tępe!
W twoim wypracowaniu o życiu Indian stwierdziłem błąd rzeczowy: Syn Białego Orła nazywał się Rączy Jeleń, a nie Rączy Lenin.
U ciebie Piętą Achillesową jest głowa.
Ultradźwięków jeszcze nie łapię, więc może głośniej.
Powinieneś mówić: Obaczył kupiec - łzy radośnie leje - z wozu na ziemię. A nie: Obaczył kupiec łzy - radośnie leje z wozu na ziemię.
I kazał mu zjeść zmarłego zająca żywcem.
Dzieło to napisał Julian Ursus Niemcewicz.
Wiersz ten ma zatem wieloznaczne znaczenia.
Kochankowie... postanowili... postanowić...
Tam się klęka na stopach. /A na kolanach się stoi/
Przerwa nam przerwała i nie skończyliśmy końca.
Jesteś tak głupi, że aż mnie mdli.
Masz istną pustkę w głowie - wystrzegaj się wiatru.
Natura wyposażyła mnie w 100% cechy wariata.
K. tobie to w liceum oddadzą teczkę, otworzą drzwi i pokażą, jak się zjeżdża po schodach.
Rzucę mięsem albo doniczką.
Proszę pilnować swojej jedynki.
Zabiję, poćwiartuję i każdy sąd mnie uniewinni!
Boże, widzisz i nie grzmisz!
Ręce i nogi opadają, jak się was słucha!
Do jasnego groma, czy tutaj już nikt nie myśli?
Mam dość! Nie każdy ma nerwy jak liny okrętowe!
Bezrobotni nie mają co włożyć dzieciom do gęby.
Mężczyzna teraz nie jest tylko bizsnesmenem, ale także kobietą.
Leżał chłopak, zabili go i nawet nie mógł nic powiedzieć.
Ja jako kobieta czy mężczyzna, jak patrzę na to...
Jakby to trafiło do sądu, to sąd by się uśmiał.
Sprawiasz wrażenie, jakbyś nigdy na uszy nie widział.
Ciszej, bo nie słyszę własnych myśli.
Ona mu się ujawniła, że to jest ona... trochę po chińsku.
Jest chętny do odpowiedzi? Nie ma masochistów?
Myślcie po cichu, bo mnie zaraz coś trafi!
To było na zasadzie "puść wariata, niech sobie polata"?
Co się tak podniecasz, jak Rumunek sucharkiem?


Jeżeli macie jakieś fajne teksty do tej rubryki to przyślijcie e-mail'a. Obiecujemy zamieścić wasze prace i podać ich autorów.

Główna | Aktualności | Kadra | Klasy | Gazetka | Śmiechoteka | Kontakty | Dokumenty | Plan zajęć | Ciekawostki | TI | Linki | Ogłoszenia | Almanach